Rozmyślania nad DOLINĄ...

Nadrzędna kategoria: Wiara
Kategoria: Moje świadectwo
Opublikowano: niedziela, 08, lipiec 2012 23:13

   Zbliżają się nasze letnie rekolekcje i wczoraj na spotkaniu wspólnoty Betlejem modliliśmy się

o SŁOWO na rekolekcje, o Bożą Kotwicę, pomocną na ten czas i oto ono: Księga Joela 4, 14 - 21.

                                                                                                                                            foto: Michał Kapusta

Mocne to słowa o Dolinie Wyroku. Dolina oddzielania, osądzania, sprawiedliwości,

błogosławieństwa i przekleństwa.

W tym roku rekolekcje mamy wspólnie ze wspólnotą świętego Hieronima z Orłowa.

Właśnie wczoraj okazało się, że jedna z osób z tej wspólnoty,

jest moją dobrą znajomą sprzed 25 lat z Gdańska, a teraz spotkałyśmy się

dzięki naszym wspólnotom w Sulęczynie. Dziś znowu, przy kawie wspominałyśmy dawne dzieje, podziwiałam jej

internetową prezentację - galerię obrazów, ceramiki, medalierstwa...(jest artystką uznaną z wielkim dorobkiem)

Dzięki Ci Trudziu za spotkanie i za to, że jesteś :)

Niezwykłe ludzkie losy i niezwykłe plany Boże. Myślałam o niej czasami, gdyż miałam podarowaną

przez nią piękną ceramikę, ale po przeprowadzce na wieś kontakty się urwały a tu taka niespodzianka :)

Szczegóły o rekolekcjach na stronie www.Betlejem.gdan.pl zapraszamy wszystkich, którzy chcą szukać Pana.

Myślę o moim życiu siedząc na łące nad Doliną Słupi, myślę o Dolinie Wyroku

i o tym jak moje życiowe wybory, dokonywane w świetle WOLI NAJWYŻSZEGO

( nie zawsze udolnie ale zawsze w szczerej bojaźni)

Jak te wybory, wytyczyły moją życiową ścieżkę i jaka to "wspaniała przygoda"

wędrować z Bogiem jako Przewodnikiem i Wspomożycielem, jaki w tym głęboki sens i jaki POKÓJ.

 

Serdecznie Wam życzę

moi Mili Goście z Doliny WWW

Prawdziwego Pokoju i Prawdziwej Radości

Kiara nad DOLINAMI

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .