Lato, trawa i kwiaty

Kategoria: Ogrody
Opublikowano: czwartek, 09, październik 2014 10:50

   Lata już nie ma...   Zostały zdjęcia, wspomnienia, refleksje, doświadczenia.

Tyle biegałam z konewką, by nie zwiędły moje kwiaty w ogrodzie,

tyle się trudziłam nad nowymi projektami, zleceniami.

tyle nowych osób poznałam, tyle doświadczyłam...

 

 

Wszystko to przeminęło, przeszło, wyciszyło się, nakierowało mnie na nowe tory:

Myślenia o sobie, o innych, o sprawach, o przyszłości.

Od wiosny pracuję nad nowymi projektami, nowymi pomysłami.

Najważniejsze, jak mawiał mój profesor od malarstwa: "By nie zasychały pędzelki" ;)

A ja ciągle się czegoś uczę, mam wrażenie jakbym ciągle "studiowała" i ciągle przygotowywała się do "DYPLOMU"

 

 

Któregoś letniego poranka zeszłam do ogrodu pełnego margaretek powiązanych białymi nićmi,

wyglądały jak miniaturowe słupy telegraficzne.

Szybko pobiegłam po aparat, by to uwiecznić.

Pomyślałam o Księdze Koheleta o jego "refrenie pełnym marności"

Przepiękne kwiaty, które wtedy kwitły, a dziś ich nie ma - "zmarnowały się"

Pachnące trawy, które jeszcze wczoraj pachniały, a dziś wyschły i zgniły - "zmarnowały się"

Wszystko przeminęło jak mówi Kohelet.

Nawet niektóre nitki porozumienia, znajomości, zerwały się, wysuszyły, przeminęły.

Wszystko to MARNOŚĆ, nie trzeba się zbytnio oglądać do tyłu.

Tylko szukanie Woli Boga w swoim życiu i realizowanie jej,

jest prawdziwą WARTOŚCIĄ i nie pójdzie na marne.

Tylko z Bożą Pomocą życie może mieć SENS do samego końca.

Bardzo lubię taki fragment z Pisma Świętego ze Starego Testamentu,

gdzie pewien stary prorok skarży się Bogu, że jest już stary i chce odpocząć.

Bóg mu odpowiada - "Ty mi nie mów że jesteś stary, ty idź tam gdzie Ja ci wskażę"

PIĘKNE! :)

 

Tego sobie i Wam życzę

Mili Goście z Krainy WWW :)

Kiara od marności

 

 

 

 . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . .