Porankowa kawa

Kategoria: Ogrody
Opublikowano: niedziela, 09, czerwiec 2013 15:00

   Wcześnie rano, jeszcze przed śniadaniem, piję porankową kawę:

z jedną łyżeczką białego cukru, dużą ilością białego mleka, bardzo dużą ilością białych margaretek w tle

i oślepiającą ilością białego światła przenikającego to wszystko ;)

 

 

To nie jest tak, że rozsiadam się w ogrodowym fotelu i kontempluję.

Fotel służy mi jako stolik do odstawiania kubka ;)

Chodzę sobie z kawą po ogrodzie, witam z roślinkami i patrzę - co jest do zrobienia, co wykiełkowało, co zakwitło,

co trzeba przyciąć, co zasilić kompostem...

Gdy tak się przemieszczam, porankowe światło oślepia mnie momentami,

a raczej to ja wchłaniam je, oddychając głęboko.

Dla takich momentów warto uprawiać ogród - nawet latami :)

W ogrodzie przychodzą mi najlepsze natchnienia i "mądrości"

Ostatnio pomyślałam, że człowiek jest bardzo podobny do uprawnego ogrodu:

Gdy ogród jest młody, trzeba dużo trudu przy planowaniu, obsadzaniu, nawożeniu.

Gdy ogród jest stary, trzeba dużo trudu przy przycinaniu, formowaniu, odchwaszczaniu, nawożeniu...

Z człowiekiem jest tak samo - szczególnie to przycinanie na starość ;)

Warto samemu się o to zatroszczyć, by trudną historią życia nie musiał tego czynić OJCIEC, któremu zależy,

by człowiek-ogród nie zdziczał i przyniósł dobre plony...

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich miłych gości z krainy www

Kiara od ogrodów

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .