Ogrody

Ogród GRZYBKOWY

A oto dowód na to, że w naszym ogrodzie rosną grzybki do jedzenia :)

To jest dzienna porcja, ale bywa, że taka miseczka nie pomieści dziennego zbioru.

 

 

Serdecznie pozdrawiam :)

Kiara

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wrzosobranie

   Kaszuby są przepiękne, lasy są pachnące, wyciszające, dotleniające,

a gdy pachną wrzosami, nie mogę się powstrzymać, by pełnego koszyka nie nazbierać :)

 

Ja zabieram koszyk, Michał zabiera aparat a Mikołaj zabiera sprzęt do komponowania muzyki,

przy pomocy - tylko wokalu i wszyscy jesteśmy "spełnieni" ;)

Później w domu, oplatam wrzosami wianek na drzwi, i układam obficie w koszyczkach, wazonikach...

Takie wrzosowe suszki, nie tracą koloru przez całe miesiące i pachną delikatnie jesiennym lasem.

Pracuję sporo i te wypady do pobliskiego lasu, są dla mnie wielkim Darem Bożym.

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich

moich Miłych Gości z www

Kiara wrzosowa :)

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 

 

PROMYKI wrześniowe

Jesień w przyrodzie i jesień w życiu, może być bardzo piękna.

Moi Ukochani Rodzice dawno już mają za sobą Złote Gody, a nadal pięknie żyją

i jeszcze służą całej rodzinie, na różne sposoby.

 

 

 

Pięknie żyć przez całe życie, przez wszystkie pory tego życia - to zadanie na miarę człowieka,

osiągnąć je może każdy.

Kiedy obserwuję ludzi, już od lat, widzę, uczę się widzieć piękno, ciągle na nowo,

ciągle w różnych miejscach i ludziach,

piękno, którego kiedyś nie dostrzegałam.

Wzrok fizyczny słabnie, ale mam nadzieję, czuję to,

wzrok duchowy wyostrza się i dostarcza mi wielu nowych doznań,

których kiedyś nie doświadczałam.

A na Kaszubach cicho do drzwi puka już jesień:)

Jest pięknie, jak w życiu, mimo różnych kłopotów, problemów.

Jeżeli ciągle, mimo lęków ludzkich, zabiegam o PRAWDĘ,

żadne nieprawdy, nic złego nie mogą mi uczynić.

Pokój serca jest największą nagrodą.

Ale tyle jeszcze muszę się nauczyć.

Taki niekończący się "Życiowy Uniwersytet Trzeciego Wieku"

Nie marnować czasu, nie marnować, cenić go, dyscyplinować siebie.

Oto ćwiczenia jesienne:)

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich MOICH Miłych Gości z www

Kiara ćwicząca jesiennie :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

 

KOTY wiją gniazdka i nie mają BUTÓW

   Nasz Tofik uwił sobie "gniazdko" nad oczkiem i wyleguje w nim własne lenistwo :)

Nie wiedziałam o tym, że koty wiją gniazdka :)

 

 

Nasza 2,5 - letnia wnuczka Ninka zauważyła jak ten kot gramoli się do przedpokoju z mokrego strasznie tarasu.

Musiała obserwować jego zamoczone łapy i że w przedpokoju nie zdjął butów, że wcale nie ma butów!

- Kot nie ma butów! - stwierdziła

 Na to wujek Mikołaj:

- Koty nie mają butów.

Na to Ninka:

- Trzeba kupić nowe buty!

Na to kot:

Po prostu wlazł, robiąc wszędzie mokre ślady :)

 

Dzieci są CUDNE, koty troszeczkę też ;)

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich Miłych Gości

Kiara

Podziwiająca dzieci i obserwująca koty :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Sicut LILIUM...

   Sicut Lilium Inter Spinas... Jak lilia między ciernie.

Lilia symbol czystości, niewinności, doskonałego piękna, boskiej opieki nad wybranymi:

"Przypatrzcie się liliom polnym jak rosną: nie pracują ani nie przędą, a powiadam wam,

że nawet król Salomon nie był tak przyodziany jak jedna z nich".

 

 

Nie mogło w moim ogrodzie zabraknąć białych lilii.

Posadzone cebulki potrafią przetrwać najgorsze mrozy.

O tej porze zachwycają swym pięknem, swym zapachem,

a wszystko to mówi mi o PROJEKTANCIE, o TWÓRCY.

O jego "TALENCIE" delikatności, wrażliwości, ukochaniu czystości, charmonii, piękna.

Bogu podoba się to, co czyste...

Zachować czystość intencji, myśli, planów, poczynań - to wydawać woń miłą Bogu...

Poddać się  pod Jego prowadzenie, dać się "uwieść"...

Otworzyć oczy i uszy i serce.

Zaufać TEMU, który tworzy takie dzieła,tak przyodziewa ziele na polu,

a nas - małej wiary?....o ile BARDZIEJ!

 

Pozdrawiam serdecznie Miłych Gości :)

Kiara - po stronie czystości...

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

 

Addio TRUSKAWKI

   Nie muszę dużo pisać, obrazki mówią same za siebie :)

Truskawek w tym roku było sporo na Kaszubach i nawet na moich grządkach i w trawie w ogrodzie, też sporo.

                                                                                                                           foto: Grażyna Grzebińska-Kapusta

To zabawne, ale moje chropowate półki w spiżarni, zapełniające się do jesieni przetworami,

to zupełnie inna "PÓŁKA" przetworów, niż te, wytworzone w fabryce :)

Nie wiem na czym to polega, ale prawdziwego smaku, nie da się widocznie, skutecznie podrobić ;)

Moi chłopaczkowie i ja bardzo lubimy truskawki w słoikach, ale oczywiście tylko z naszej półki ;)

Ile to pracy wymaga,

ten tylko się dowie,

kto sam szypułkował, mył, kroił, gotował, mieszał, upychał w słoiki, uprzednio wymyte, zakręcał, pasteryzował w upale...

ALE WARTO!!!!

Zimą odkręcić słoik pełen NATURALNEGO AROMATU i SMAKU :D - to dopiero satysfakcja i lek antydepresyjny :)

 

Pozdrawiam serdecznie

moich miłych Gości

KIARA

tylko w przerwach od  kompa, upychająca słoiki z czerwonościami :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Tofik powracający

  

   Dziś burza i słońce i zaprzyjaźniony kot przywędrował by pomiałczeć, połasić się, powylegiwać,

pochrupać trochę kulek dla kota i przestraszyć królika w klatce, który głośno tupał

                                                                                                             i tupał i schował się w swojej budce.

 

 

 

 

                                            A tu - Mikołaj "staje się wszystkim dla wszystkich, by przynajmniej pozyskać niektórych " :)

 

Po deszczach wszystko rośnie i rośnie, różowa tawułka kwitnie delikatnie...

Konewkę zamieniłam na sekator i biegam i przycinam tę moją małą dżunglę :)

Na kompie projektuję nowe layouty do serwisów internetowych i biegam tu i tam...

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich Miłych Blogowych Gości :)

Kiara zmęczona i śpiąca w czasie burz - spokojnie...

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Muzykalni MUZYKANCI

 

   Na moim letnim banerku zamieściłam rysunek łąkowego muzykanta.

Z nim najbardziej kojarzy mi się LATO. Już po południu bierze swoje skrzypeczki i gra niestrudzenie do późnej nocy :)

                                                                                                                                    foto: www.SuperPapier.pl

Z nim, z jego delikatną muzyką, kojarzą mi się wszystkie duchowe przeżycia, podczas letnich REKOLEKCJI,

w których uczestniczę nieprzerwanie, od kilkunastu lat.

Po całym dniu ładowania "duchowych akumulatorów", przychodzą długie wieczory i noce

z otwartym sierpniowym oknem i medytowaniem,

tego co niewidzialne, a OBECNE tak namacalnie...

 

(Te świerszcze "upolowane" zostały przez Michała w naszym ogrodzie, na skalniaku.)

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich MIŁYCH Gości

Kiara z muzyką wielu, wielu świerszczy w tle :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

 

Kwiaty POLSKIE z mojego ogrodu

  Ostatnio w Polsce często usłyszeć można słowo "POLSKA" i tyle przy tym  emocji...

A ja zupełnie spokojnie chodzę po łące i zbieram POLSKIE KWIATY.

 

                                                                                                                                                              Foto: Kiara

 

Przepiękne dzwonki, kaczeńce, złocienie, trawy przeróżne,

truskawki też trafiły do bukietu - kaszubskie, które pachną poziomkowo :)

Kwiaty polskie, łąkowe.... słyszałam od osób, które wyemigrowały z ojczyzny,

jak bardzo tęsknią za ich prostota, delikatnością, pięknem...

Swoją drogą, człowiek tyle już osiągnął, a nie potrafi stworzyć najprostszego ziarenka,

z którego wyrosłoby najprostsze źdźbło trawy...

Nie mówiąc już o najprostszym kwiatku..... a taki ten człowiek jest pewien siebie.

Ludzie rodzą się, umierają, a łąki od tysiącleci zasypiają na całą mroźną zimę, by odżywać wiosną

i znowu zachwycać kwiatami...

Polsko, możesz być wdzięczna za swoje kwiaty...dumna ze swoich łąk...

Ten bukiet - dla wszystkich moich Miłych Gości :)

Pozdrawiam Was serdecznie

Kiara łąkowa

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Zaczarowany ogród

  

   Ogród o świcie wygląda jak zaczarowany, niezwykle malowniczo...

Płot i bramki czekają cierpliwie na remont,  " uwieczniam je",   bo po remoncie,  nie będą już tak fotogeniczne :)

 

 

Mam dużo pracy przy komputerze i te poranne prace w ogrodzie pomagają mi przetrwać później cały dzień z przerwami na pływanie w zieloności :)

 

 

Chlorofilowe serdeczności

dla wszystkich moich MIŁYCH GOŚCI :)

Kiara pracujaca

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

MOTYLA wyhodować ;)


   By w domu wyhodować motyla, trzeba przynieść z ogrodu duży bukiet kwiatów.

Później, trzeba zielonej, tłustej gąsienicy, która się z niego wygramoli, pozwolić,  by ukryła się w fałdach fotela.

                                                                                                                                                                foto: Kiara

Później.  trzeba poczekać cierpliwie ponad tydzień.

Później,  niespodziewanie przyjdziemy rano do salonu, a tu, oto, na poręczy fotela,

zobaczymy świeżutkiego motyla :)

Będzie miał jeszcze kremowe skrzydełka i pogniecione czułki,

ale powoli, godzina za godziną, będzie się prostował, wyprężał :)

Kiedy się nim nacieszymy, trzeba go delikatnie złapać i wystawić do ogrodu na "twórczość nowego życia"

A to wyklucie się naszego motyla ( Niestrzęp głogowiec )  nastąpiło dokładnie dzień po pięćdziesiątnicy!

Odebrałam to jak znak, jak uśmiech "z GÓRY"

Życie gąsienicy, stworzenia niepięknego, niezdarnego, wydaje się beznadziejne,

a w nim zaklęta jest niezwykła OBIETNICA:

Obietnica przeobrażenia w istotę kompletnie inną z zupełnie innymi możliwościami...

Nie mogę się oderwać od DUCHOWYCH analogii...

Nie mogę też uwierzyć w teorię ewolucji...gdy kreacjonizm jest tak namacalny...

 

Dziś chciałabym jeszcze serdecznie polecić wspaniały film, który właśnie oglądałam i tak mi się skojarzył

z historią motyla. Tytuł filmu: FireProof PL FULL:

link: http://www.youtube.com/watch?v=t-XjMD3LeaQ

Koniecznie trzeba zaopatrzyć się w kartonik z chusteczkami :)

 

Pozdrawiam serdecznie MOICH MIŁYCH

Kiara hodująca motyle ;)

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

 

 

Translator

Achiwum bloga

Kiara

Witam serdecznie na moim blogu.
Uchylam drzwi do mojego świata,
by podzielić się choć odrobiną
światła, radości, nadziei i wiary :)

Grażyna - Kiara 

Tu mnie znajdziesz

 

 Rodzinny SKLEP internetowy

http://sklep.kiaraproart.pl/

 

Moje filmiki na YouTube

 

 Serwis Kolekcjonerski  PINTEREST

 

   Strona naszej Agencji Reklamowej

www.SuperPapier.pl

Mój Profil na Facebooku

www.Facebook.com

 

moje AKTUALNOŚCI  ->INSTAGRAM

 

Strona naszej Wspólnoty Modlitewnej:

www.Betlejem.gdan.pl

 

Polskie Strony Artystyczne

 

 

Sklep (shop)

Mój SKLEP

w międzynarodowej Galerii ETSY

My ETSY shop

 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Sklep firmy rodzinnej:

 http://sklep.kiaraproart.pl/pl/

 

 

Kolekcja  Ślubna  (WEDDING)  

 

Kolekcja NATURA (NATURE)

 

Kolekcja KOLORY (COLORS)

Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.

CYTATY blogowe

 

 Prawa autorskie

do wszystkich projektów, prac, zdjęć

oraz tekstów,

prezentowanych na tej stronie www,

są moją własnością.

W celu skorzystania z nich proszę o kontakt:

Grażyna Grzebińska-Kapusta

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

 

 

 

 

Ilustracje książkowe

 

 

Hand made w zbliżeniach

 

Tkanina unikatowa

 

Tutoriale

 

 

Torebki romantyczne

 

 

 

 

Ozdobne mankiety

 

Broszki -miniaturki

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kolczyki jak motyle

 

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kiara

 

Ekologiczne szydełkowanie

 

Torebki wieczorowe

 

ilustracje dla dzieci

 

 

Kolekcja dla dzieci