Hand Made

Aura przeszłości

   Urodziłam się w Sopocie,  lata dzieciństwa i młodości spędziłam właśnie tam - nad morzem.

Zapach Bałtyku, wiatr we włosach, słońce przenikające na plaży, aksamit piasku, białe molo zawieszone nad ciemnymi głębiami...

Nieustanny szum fal, muszelki, bursztynki, mewy skłębione przy kruszynkach chleba.

To wszystko, było oprawą niezmienną, mojego młodego życia.

 

 

Gdy odwiedzam rodzinne tereny - ostatnio - molo w Orłowie, wszystko powraca, jakby czas się zatrzymał.

W tą wrześniową niedzielę napotkaliśmy niezwykły "wysyp" młodych par w otoczeniu ekip filmowców i fotografów.

W ciągu jednej przedwieczornej godziny było ich chyba 6 na molo i plaży.

Jedni właśnie schodzili z mola, drudzy wkraczali.

Zachodzące słońce świetnie radziło sobie z oświetlaniem białych sukien, bez niebezpiecznych przekontrastowań. 

Myślałam o nich, młodych parach, właściwie modliłam się, by wytrwali do końca,

by budowali "na skale" bo wichry przybędą na ich domy

i nawałnice uderzą niezawodnie, a ostoją się tylko ci, co na skałach, reszta..... :(

 

Właśnie niedawno nasi przyjaciele z Betlejem - Marzenka i Stasiu świętowali 20 lat wspólnej drogi

i taką pamiątkę dla nich uczyniłam :)

 

 

20 lat razem - to tyle czasu, wydarzeń, radości, trosk, smutków - wielka tajemnica wytrwałości.

Życie jak zawody.

Zadanie - to dobiec do mety, nie zdezerterować, nie poprzestać na wielkiej pompie samego startu.

 

 

 

 

Jesień na Kaszubach zachwycająca, liście pięknieją, nie zniszczył ich szczęśliwie przymrozek.

Kolory zapierają dech, światło jak z witraży, szczególnie wieczorem.

 

Życie jest piękne, póki życia wszystko można zdziałać, wszystko naprawić, odbudować, umocnić.

Tylko śmierć odbiera wszystkie szanse i nadzieje....

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Moich Miłych Gości z krainy www :)

Kiara od szans i nadziei

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Ślubnie w ogrodzie

  Lubię bardzo tworzyć kompozycje ślubne. Odcienie bieli pięknie prezentowały się w wiosennym ogrodzie:)

Czy widzicie w tle te niezapominajki w różnych kolorach?  Zachwycam się :)

 

 

 

Biel to kolor światła.

A światła, które jest we mnie, nic zgasić nie zdoła, bo ono jest wewnątrz

a wszelkie "wichry" operują "na zewnątrz"

Miłość wzajemna:

- jak się przejawia

- co potrafi zdziałać

- jak ją chronić i bronić?

Potrzebna MOC NADPRZYRODZONA!

 

Pozdrawiam serdecznie

Kiara   jako   Kiara :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Anioł tędy przechodził ? ! :)

  Dziś rano wyszłam do ogrodu i niespodziewanie doświadczyłam czegoś nieopisanego.

Zupełnie,  jakby przed chwilą jakaś niebiańska istota, tędy przeszła,

pozostawiając po sobie najcudniejszą na świecie woń.

                                                                                                                                                        Foto: Kiara

Zaczęłam się nawet za NIĄ rozglądać......i......oto........namierzyłam :)

To moja jabłonka, wyhodowana z pestki, tego dnia otworzyła chyba wszystkie swoje kwiaty

i zalała ogród tym niewymownym zapachem.

Robiłam głębokie wdechy, by nasycić się na zapas tą niebiańską wonią.

Szkoda że nie można jej zmknąć w jakimś pojemniku i wypuścić w  smutny jesienny dzień, na pocieszenie :)

Po południu użyłam mojej jabłonki (o której kiedyś opowiem - sporo, sporo)

użyłam jej jako tła do sesji zdjęciowej moich nowych akcesoriów ślubnych, bo poprzednie odfrunęły już w świat:)

Efekt z tego powstał taki, jakby jakaś "flower girl" zaplątała się w pachnące gałązki

i zgubiła w nich swoją opaskę na włosy.

Kwiaty, kwiaty, wszędzie kwiaty.

 

Jeśli chcesz się poczuć jak w niebie,

wejdź w środek kwitnącej jabłoni,

wrażenia nie-do-opisania! :)

 

Pozdrawiam Miłych Gości

Kiara zapachami odurzona

do niebiańskości :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Czarna maszyna i białe kwiaty

   Powoli kończę moje kolejne projekty ślubne. Fotografuję je, łapiąc promyki światła dziennego.

W ukwieconą opaskę ubrałam już starą maszynę po babci Brunhildzie i Saskię - ukochaną Rembrandta, która na tym obrazie występuje jako "Flora".

Z chwilowego braku profesjonalnych modelek, sama też przymierzyłam to 'CUDO" :)

Czy kiedyś w niebie, dziewczyny będą paradowały, przystrojone w kwiaty?...................Ja na pewno TAK :)))

 

 

Pozdrawiam serdecznie moich gości.

Ciepło się trzymajcie - bo - zimno :)

Kiara

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Ślubne akcesoria

  Projektuję i realizuję w mojej pracowni ślubne akcesoria. Mogę to czynić jedynie w wolnych chwilach.

Białe jest piękne :) Biały "łapie" tyle światła, nieustannie "blikuje".

Co prawda jest to światło odbite, ale żeby zacząć świecić prawdziwym światłem wewnętrznym,

trzeba się uczyć świecić światłem odbitym :)

 

 

 

 

 

 

 

 

Najważniejsze - co jest tym źródłem światła.

Pozdrawiam świetliście z białych Kaszub :)   

Kiara

 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Pierwsze realizacje w Kolekcji Ślubnej

Mój ukochany kolor - BIEL - jednoznacznie kojarzy się ze ślubem, weselem.

Dlatego mam w swoim szkicowniku sporo, sporo szkiców weselnych akcesoriów.

Oto kilka pierwszych próbek dostępnych w Galerii www.Wylegarnia.com.

Każdy wyrób to 100% hand made :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Boże Narodzenie 2013

  Mała, czteroletnia dziewczynka, która spędziła z nami całe Święta, podsumowała je tak:

FAJNE te Święta Bożego Narodzenia (powiedziała to bardzo głośno, z wielkim naciskiem

i jeszcze większym przekonaniem :)

 

 

Przygotowałam w tym roku trochę ekologicznych dekoracji z lnu i bawełny z dużą dawką ascezy ;)

 

 

Ta mała instalacja przedstawia królewicza i królewnę, mieszkających w niedostępnych wieżach,

którzy chcą przekazać sobie świąteczny dar, ale sytuacja zewnętrzna jest bardzo niesprzyjająca.

Miłość jednak potrafi zawsze znaleźć wyjście, nawet z najtrudniejszej sytuacji...

 

 

Świąteczne fotki wkładam do rodzinnego albumu i dumam nad upływem kolejnych Świąt,

nad towarzyszącymi im zmianami w rodzinie i na świecie - poruszające to wszystko...

 

 

Od czasu, gdy przestałam być "singlem", święta są dla mnie wielkim wyzwaniem logistycznym, fizycznym itd...

Czym są wyczyny wielkich sportowców w porównaniu z tym, że potrafię ogarnąć, udźwignąć i szczęśliwie finiszować

"świąteczny maraton" - jestem dumna ;)

 

 

 

 

 

 

 

Patrzę, obserwuję życie i widzę:

Żeby pokonać niedostępne wieże wystarczy na początek mała niteczka porozumienia,

dalej wypadki toczą się już ku dobremu...

Tego życzę sobie i wszystkim moim Miłym Gościom z krainy www

 

 

 

W tym woreczku wysyłam do Was mnóstwo szpulek z nićmi porozumienia

- do wykorzystania w Nowym Roku 2014 !

Wszystkiego najcudowniejszego!

 

Kiara od nitek porozumienia :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . .

Domki dla ptaszków

   Kilka razy, z wielkim zachwytem, oglądałam film przyrodniczy

p.t. "MAKROKOSMOS Podniebny taniec" Jaques'a Perrina.

 

 

Między innymi po tym filmie,  powstały w wolnej chwili, te  miniaturowe reminiscencje - portreciki ptaszków,

które spotkać można w naszej okolicy.

Film MAKROKOSMOS gorąco polecam: przepiękne zdjęcia, nastrojowa muzyka i odkrywanie

niezwykłych tajemnic natury.

Cykliczne ptasie wędrówki - nawet z jednej półkuli na drugą, wyznaczane przez ich biologiczny zegar

- ZDUMIEWAJĄ.

Najbardziej zdumiewa mnie zaufanie (oczywiście wrodzone) tych bożych stworzeń,

do wewnętrznego rozeznania tego, co należy robić, w jakim czasie, w jakim kierunku, w jakim porządku,

z jaką dawką poświęcenia, by dotrzeć do "ziemi obiecanej"

W czasie długiej podróży często nie mają co jeść, gdzie odpocząć, lecą śpiąc w powietrzu, bo u dołu wszędzie ocean.

Bez jedzenia po prostu chudną, ale lecą dalej ufne, że są na dobrej drodze,

a ta pustynia, czy "ocean niemożności", to tylko czas przejściowy.

Myślę o sobie, jak trudno czasem, na dobrej drodze utrzymać cierpliwość w obliczu przeciwności,

jak trudno pogodzić się z jakimkolwiek "chudnięciem" na rzecz utrzymania się na właściwej ścieżce.

Te ptaki mądre wrodzoną naturą, w wielkiej liczbie, od wieków, kolejnymi pokoleniami docierają do celu,

i to jest takie wzruszające, takie piękne i pouczające.

A przecież człowiek też ma GŁOS WEWNĘTRZNY.

Gdy go słucha, dociera niezawodnie do sobie przeznaczonej "ziemi obiecanej"

Te moje domki dla ptaszków, to ciągłe myślenie zimą o ich niełatwym losie na mrozie.

Zawsze im coś sypię do karmnika, by przetrwały trudny czas :)

 

 

 

 

 

Projekty zrealizowane dostępne TUTAJ

Te miniaturowe domki uszyłam z bawełny i lnu.

Miniaturki ptaków namalowałam na płótnie, (na jakim maluje się prawdziwe obrazy),

akrylami i pędzelkiem o 3 włoskach ;)

 

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich moich Miłych Gości z krainy www:)

Kiara od domków dla ptaszków

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Zawieszka pamiątkowa z datą

   Nowe zawieszki z mojej ekologicznej kolekcji wyfruwają w świat...

Ta jest szczególna - wyhaftowałam na niej konkretną, pamiątkową datę :)

 

 

 

 

 

Do tej kompozycji wykorzystałam same naturalne materiały: lniane płótno, bawełniane nici,

lnianą włóczkę i bawełnianą surówkę.

Z założenia całość miała być utrzymana w monochromatycznej , naturalnej tonacji.

Liternictwo zakomponowałam w vintage stylu z moimi ulubionymi "zawijasami" tu i tam :)

A Tofik bardzo interesował się tym, czym ja byłam zainteresowana

i towarzyszył mi w mojej sesji zdjęciowej w ogrodzie.

Gdy położyłam serce na wielkim kamieniu, nie dał się przepłoszyć,

postanowił się wreszcie z bliska przyjrzeć temu "obiektowi" ;)

A ponieważ koty są z natury delikatne i powściągliwe, pozwoliłam mu na bliskie spotkanie z moim serduszkiem

- 100 % natury i delikatności i powściągliwości ;)

 

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich Miłych Gości  z Krainy www

Kiara naturalna,

która nadal jeszcze przemyśliwa, wnioskując - letnie "Rekolekcje na Wyspie"

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Anioły w proporcjach

   Jakiś czas temu, Mikołaj opowiedział mi o pewnej personie, która broniąc się przed nieprzyjaciółmi,

wykrzyczała im w twarz: Uważajcie, mój Anioł Stróż ma 8 metrów!

 

 

Pomyślałam sobie wtedy, że ciekawie byłoby zrobić "makietę" takich proporcji między Aniołem Stróżem - 8 metrów

i człowiekiem 1,64 m ;)

Powoli szyłam i haftowałam te moje figurki, gdy dowiedziałam się o ciężkiej chorobie naszej bliskiej znajomej.

Straszna choroba postępująca w strasznym tempie.

Zdążyliśmy w tych dniach pożegnać się z nią i już w środę był pogrzeb.

Moje losy tak się układają, że w dzieciństwie mieszkałam bardzo blisko cmentarza, wystarczyło wychylić się z okna,

by widzieć groby, kwiaty, krzyże, znicze...

Teraz też, widzę z daleka, z pierwszego piętra, duży krzyż na cmentarzu.

"Memento mori" towarzyszy mi od dziecka, ale mało w moim życiu było pogrzebów osób bliskich.

Może dlatego nie znam dobrze tej przejmującej pieśni pogrzebowej o Aniołach przenoszących duszę do nieba.

Ten Anioł, którego właśnie skończyłam, już zawsze będzie mi się kojarzył ze Stenią - ciepłą, serdeczną, kochaną....

Niech odpoczywa po cierpieniach w lepszym świecie - tam, gdzie naszykowanych przez Pana jest mieszkań wiele..

 

 

 

W tym samym czasie zrobiłam kapciuszki dla dziewczynki, która zgubiła u nas swoją skarpetkę.

Według niej starałam się dopasować wymiar i oto są :)

Jeżeli nie będą pasowały oddam jakiemuś krasnoludkowi :)

Tak życie przeplata się między smutkami, dotknięciami OSTATECZNOŚCI i małymi codziennymi radościami...

Nic więcej nie mogę dodać.

Na pociechę i powrót do równowagi, słucham ściągniętych z internetu konferencji słynnego Dominikanina

Ojca Joachima Badeniego, którego miałam szczęście poznać, rozmawiać z nim.

Zmarł 2 lata temu chyba w wieku 97 lat.

Do końca miał bardzo sprawny umysł, napisał wiele ciekawych książek.

Jedna z ostatnich "Uwierzcie w apokalipsę" - polecam. Odczytuje w niej znaki dzisiejszego czasu.

Bardzo lubię "starych mędrców", którzy dzielą się swoją mądrością,

są jak źródła żywej wody, którą można ugasić niepokojące pragnienie swego wnętrza...

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich miłych gości z krainy www :)

Kiara pijąca ze źródła

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

ECO-KOLEKCJA

   A ja sobie w wolnych chwilkach "dłubię" takie różne RÓŻNOŚCI :)

Robię to nie tylko w pracowni "NITECZKA" na stryszku, ale w fotelu, na kanapie, w kolejce do..,

w samochodzie, w "rozmównicy".....;)

Część projektów zrealizowanych wrzuciłam do Galerii www - WYLĘGARNIA.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszelkie prace ręczne u mnie są zawsze lekarstwem na "całe zło" i polecam każdemu jako kurację ANTYDEPRESYJNĄ.

Może moje projekty będą dla Was jakąś inspiracją, korzystajcie z pomysłów na własne potrzeby, zapraszam :)

Tymczasem wracam do pracowni graficznej - sezon projektowania KALENDARZY gęstnieje :)

 

Pozdrawiam serdecznie moich Miłych Gości

z KRAINY WWW

Kiara niteczkowa :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Podkategorie

Translator

Achiwum bloga

Kiara

Witam serdecznie na moim blogu.
Uchylam drzwi do mojego świata,
by podzielić się choć odrobiną
światła, radości, nadziei i wiary :)

Grażyna - Kiara 

Tu mnie znajdziesz

 

 Rodzinny SKLEP internetowy

http://sklep.kiaraproart.pl/

 

Moje filmiki na YouTube

 

 Serwis Kolekcjonerski  PINTEREST

 

   Strona naszej Agencji Reklamowej

www.SuperPapier.pl

Mój Profil na Facebooku

www.Facebook.com

 

moje AKTUALNOŚCI  ->INSTAGRAM

 

Strona naszej Wspólnoty Modlitewnej:

www.Betlejem.gdan.pl

 

Polskie Strony Artystyczne

 

 

Sklep (shop)

Mój SKLEP

w międzynarodowej Galerii ETSY

My ETSY shop

 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Sklep firmy rodzinnej:

 http://sklep.kiaraproart.pl/pl/

 

 

Kolekcja  Ślubna  (WEDDING)  

 

Kolekcja NATURA (NATURE)

 

Kolekcja KOLORY (COLORS)

Odwiedza nas 414 gości oraz 0 użytkowników.

CYTATY blogowe

 

 Prawa autorskie

do wszystkich projektów, prac, zdjęć

oraz tekstów,

prezentowanych na tej stronie www,

są moją własnością.

W celu skorzystania z nich proszę o kontakt:

Grażyna Grzebińska-Kapusta

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

 

 

 

 

Ilustracje książkowe

 

 

Hand made w zbliżeniach

 

Tkanina unikatowa

 

Tutoriale

 

 

Torebki romantyczne

 

 

 

 

Ozdobne mankiety

 

Broszki -miniaturki

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kolczyki jak motyle

 

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kiara

 

Ekologiczne szydełkowanie

 

Torebki wieczorowe

 

ilustracje dla dzieci

 

 

Kolekcja dla dzieci