Opowieści z MCHU

Kategoria: Dom
Opublikowano: niedziela, 30, marzec 2014 20:47

   Wczesną wiosną , gdy nie ma jeszcze zielonych liści,

można zobaczyć wyraźnie zielone mchy i przecudnej piękności wszelkie porosty.

 

 

Gdy chodzę z moim wiaderkiem po lesie, wszystko mnie zachwyca i zadziwia.

Znaleziska przynoszę do domu i robię z nich dekoracje.

Ostatnio któryś z naszych gości bardzo rozbawił mnie pytaniem:

"Co to za roślina w tym małym koszyczku?"

Gdy powiedziałam, że to zwykły mech z lasu, nie chciał uwierzyć :)

Bardzo lubię takie "spacery otwartych oczu"

 

 

Kwadransowe przerwy od komputera, to koraliki, nitki, miniaturki malowane pędzelkiem o trzech włoskach.

Pierwsze kwiatki na naszej forsycji, znowu WIOSNA, kot wygrzewa się w trawie zasuszonej po zimie.

Przepiękne te zmiany w porach roku i tylko na wsi można je dokładnie nie przegapić ;)

Moje ostatnie postanowienia - trzeźwego MYŚLENIA:

- Nie przegapić bezmyślnie żadnego kwadransa.

- Skupić się, skupić się na tym tylko, co dobre i słuszne.

- Eliminować zbędne bodźce...

- Doskonalić swoją moc we własnej delikatności i słabości.

Cielesność jest tak "łatwopalna"...

Mimo to doświadczam również tego, że Duch potrafi dźwigać słabe ciało i windować je ku górze...

 

Serdecznie pozdrawiam wszystkich moich Miłych Gości z Krainy WWW :)

Kiara od mchów i paproci

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .