Poświąteczne OGARKI ;)

Kategoria: Dom
Opublikowano: niedziela, 27, styczeń 2013 23:15

   Kończy się czas świąteczny, dopalam ostatnie ogarki świątecznych świec,

by jeszcze choć na chwilę, nacieszyć się tą atmosferą.

 

 

Światło świecy jest takie symboliczne - żywy ogień, który coś musi spalić, by rozświetlić, rozproszyć mroki.

A mroki - jakie symboliczne - wszystko w nich tonie, zaciera się

i nawet o porzuconą przez królika Jonika marchewkę, można się przewrócić.

Za oknem mróz poniżej 10 stopni, na szybach coraz to inne kompozycje maluje przez noc.

Ja robię dogłębne porządki w różnych zapuszczonych zakamarkach domu i to daje mi nowe porcje radości i pokoju.

 

 

 

Nasza choinka świeżo wycięta w lesie naszego przyjaciela Stasia ze Wspólnoty Betlejem - ROŚNIE!

Niektóre jej pędy mają po kilkanaście centymetrów długości!

Światło ciepłe i zimne krzyżuje się we wnętrzu - bardzo to lubię, ten krótki moment...

Zjadam dużo jabłek z piwniczki, piję herbatę z pomarańczą i własnym miodkiem z mniszka :)

Myślę o dzisiejszych czytaniach - jak Lud Wybrany przypominał sobie w ucisku,

co było zapisane w Księgach Natchnionych i jak przy tym płakał...

Dzisiejsze czytanie z Księgi Nehemiasza też przypomniało mi,

że na początku mojego dorosłego nawrócenia i ja płakałam,

gdy czytane było Słowo Boże na różnych "świętych zgromadzeniach"

Ale nawet dzisiaj te wzruszenia pojawiają się w różnych ważnych chwilach...

SŁOWO ma moc i jest żywe i nigdy nie przeminie.

 

Serdecznie wszystkich moich Miłych Gości z krainy www pozdrawiam :)

Kiara od ogarków

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .