Kocie zimowisko ;)

Kategoria: Dom
Opublikowano: niedziela, 20, styczeń 2013 22:31

   Ten kot nie został u nas wychowany, długo musiał prosić, byśmy mu pozwolili latem odpoczywać w przedpokoju.

Jednak stopniowo - krok za kroczkiem - zaczął przemycać swoje futro w różne, nieoczekiwane części domu :)

 

 

Pewnego dnia jednak Mikołaj odkrył na jego ciele straszne oznaki zagojonego już,

bezmyślnego człowieczego okrucieństwa :(

Od tego czasu Tofik został u nas udomowiony, jako zadośćuczynienie za ludzką podłość.

Nigdy go nie wołamy by wskoczył na kolana,

to on daje miałknięciem  znak, że chce być blisko.

Potrafi tak spać na moim ręku i nie przeszkadza mu nawet moje wklepywanie na klawiaturze.

Jego głowa lekko podskakuje, ale cały czas czuję jej całkowicie dokładny ciężar :)

Mikołaj mówi o nim - rudy termofor :)

Trochę mi przeszkadza jego brak "sterylności"

ale to może taka "szczepionka" na "nie sterylność" zewnętrznego świata :)

Szczęśliwie sam wie kiedy ma wyjść, kiedy przyjść i słychać jego miałczenie za drzwiami,

gdy wraca z wypraw po śniegu.

To taki niewielki szczegół naszego domu,

ale odbieramy go jako Boży Dar, Uśmiech Stwórcy,

z wszystkimi, zakodowanymi w nim zachowaniami, gestami, pozami.

Często wołamy siebie w domu by wszyscy uśmiechnęli się z nowej pozy Tofika.

Czasami robimy zdjęcia...:)

 

Kiara

która nie przypuszczała, że będzie miała w domu kota :)

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich

Miłych Gości z krainy www :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .