Spokojna niedziela

Kategoria: Dom
Opublikowano: niedziela, 19, luty 2012 18:54

  Zdarzają się u nas czasami "spokojne niedziele" :)

Nigdzie nie trzeba jechać, nikt nie przyjedzie, można odpocząć na całego :)

Lubię ten moment, gdy światło dzienne zza okien - zimne, miesza się ze światłem sztucznym - ciepłym, z wnętrza domu.

 Obiadek zjedzony...

 

Naczynia pomyte...

 

Można już szperać w sieci www :)

Kiedyś moja przyjaciółka, odwiedzając nasz dom pierwszy raz powiedziała,

że można go pokazywać jako przykład na to,

jak można zrobić coś z niczego :) To prawie Boski przymiot: czynić coś z niczego :)

To było bardzo zabawne i bardzo prawdziwe. Nikt nie może mieć wątpliwości,

że ten dom nie został zbudowany i wyposażony "na wieczność" :)

To tylko chwilowe lokum na tej ziemi, jakby rozbity w drodze namiot.

Nic jednak nie przeszkadza, by było w nim miło :)

Domowego ciepełka życzę,

Kiara ... co z domu się nie oddala (zbyt często :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .