Dom

ADWENT jest PIĘKNY :)

Za oknami szaro/buro i wilgotne zimno dookoła.

Ale PIĘKNO ADWENTU wszystko ROZJAŚNIA :)

 

 

To trochę jak przed wielkim koncertem - orkiestra stroi instrumenty i wszystko wycisza się stopniowo w oczekiwaniu...

Małe światełka we wnętrzu domu wzruszająco drgają na tle zimnych szarości

i codziennych szybko nadciągających mroków.

Przetrwać MROKI, choćby z małym światełkiem, doczekać prawdziwego ŚWIATŁA świateł,

którego nic nie przyćmi, które nigdy nie zagaśnie.

 

 

Znalazłam w swoich zasobach taki "adwentowy materiał" i troszkę z nim "poćwiczyłam" w temacie dekoracji :)

Jeszcze intensywnie pracuję, jeszcze nie mam "LISTY" zadań świątecznych.

(bez listy bez wątpienia byłabym zgubiona i odnalazłabym się dopiero po Świętach ;)

Roraty z dziećmi niosącymi swoje lampiony - takie tradycyjne z żywą świeczką

i takie nowoczesne - migające tęczowo.

Pochód krasnali za krzyżem niesionym przez starszego od nich ministranta

- jak scena z "Wigilijnego filmu" dla całej rodziny.

Jak pocieszenie następujących pokoleń...

Pieśni adwentowe - takie dobrze znane, tak mocno kojarzące się z dzieciństwem,

takie pełne MOCY...

 

Pozdrawiam bardzo serdecznie i adwentowo,

wszystkich moich Miłych Gości z Krainy WWW

Kiara adwentowa :)

 

 

P.S.

Wiadomość dla moich Przyjaciół z Trójmiasta:

Moje prace są już dostępne na KIERMASZU PRZEDŚWIĄTECZNYM w Gdańsku na Starówce

 plac przed Zbrojownią na stoisku firmy "WRZECIONO" :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wielkanocny Kairos

Wielkanocny czas KAIROS.  Czas, który nigdy  się już nie powtórzy....

 

 

Na mojej tegorocznej palemce było siedem kwiatków o siedmiu płatkach białych jak śnieg.

Dookoła też biało, pachnąco, wszystko na krótką chwilkę.

Już za chwilę będzie inaczej, już za chwilę przenikliwe światło odmieni się,

a może ja się do niego przyzwyczaję - po mrokach zimy?

 

 

Szczególny czas kairos, którego nie można przegapić bezmyślnie, lekkomyślnie...

Czas światła przenikającego do wewnątrz, do najtajniejszych zakamarków...

Niezwykły czas dla ciała i duszy...

Czas niełatwy, trudny...

Czas smutny i radosny...

Czas - kairos - niezwyczajny - niecodzienny...

 

 

 

Jak bezbłędnie wykorzystać kairos życiowy?

Jak nie pogubić cennych perełek, ziarenek w klepsydrze?

Czy doskonałość wystarczy, czy niezbędna jest świętość?

Myślę......

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Moich Miłych Gości z Krainy www

życząc Wam w tym WIELKANOCNYM KAIROSIE wiele radości, pokoju i cennych przemyśleń nad życiem...:-)

 

Kiara od kairosa

 

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Opowieści z MCHU

   Wczesną wiosną , gdy nie ma jeszcze zielonych liści,

można zobaczyć wyraźnie zielone mchy i przecudnej piękności wszelkie porosty.

 

 

Gdy chodzę z moim wiaderkiem po lesie, wszystko mnie zachwyca i zadziwia.

Znaleziska przynoszę do domu i robię z nich dekoracje.

Ostatnio któryś z naszych gości bardzo rozbawił mnie pytaniem:

"Co to za roślina w tym małym koszyczku?"

Gdy powiedziałam, że to zwykły mech z lasu, nie chciał uwierzyć :)

Bardzo lubię takie "spacery otwartych oczu"

 

 

Kwadransowe przerwy od komputera, to koraliki, nitki, miniaturki malowane pędzelkiem o trzech włoskach.

Pierwsze kwiatki na naszej forsycji, znowu WIOSNA, kot wygrzewa się w trawie zasuszonej po zimie.

Przepiękne te zmiany w porach roku i tylko na wsi można je dokładnie nie przegapić ;)

Moje ostatnie postanowienia - trzeźwego MYŚLENIA:

- Nie przegapić bezmyślnie żadnego kwadransa.

- Skupić się, skupić się na tym tylko, co dobre i słuszne.

- Eliminować zbędne bodźce...

- Doskonalić swoją moc we własnej delikatności i słabości.

Cielesność jest tak "łatwopalna"...

Mimo to doświadczam również tego, że Duch potrafi dźwigać słabe ciało i windować je ku górze...

 

Serdecznie pozdrawiam wszystkich moich Miłych Gości z Krainy WWW :)

Kiara od mchów i paproci

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

 

ŚWIATŁO pomnożone

   Wielkanoc tego roku jest pełna światła, ŚWIATŁA duchowego i tego fizycznego,

pomnożonego przez odbicie w połaciach czystego, białego śniegu.

 

 

Zastanawiałam się kiedyś, przy okazji przygotowywania małej konferencji na temat "Chodzenia w Świetle",

nad własnościami światła fizycznego, które można n.p. rozstrzepić na tęczę barw,

można skupić w wiązkę laserową, tnącą nawet diamenty, można światłem leczyć różne choroby (również depresję),

można światłem tworzyć różne iluzje, całe teatry światła, połączone z dźwiękiem...

A to wszystko, to tylko symbol ŚWIATŁA duchowego, które wszechświat przenika i porusza ku dobremu,

ku prawdziwej MIŁOŚCI.

Do niej wszyscy tęsknimy i zmagamy się z naszymi niespokojnymi sercami, dopóki w NIEJ nie odpoczniemy...

 

 

Zawsze w czasie świątecznym, przychodzą serdeczności od rodziny, przyjaciół

- to jak ciepłe, rozpalane w sercu światełka.

Myślałam o fenomenie przyjaźni, "pokrewieństwie dusz" - tej tajemnicy, skąd pochodzi?

Dlaczego te osoby a nie inne, są mi bliskie i jak znalazły się na ścieżce mojego życia? 

- Nie ma przypadków, tylko różne DARY i zadania czasu :)

 

 

 

Serdecznie pozdrawiam moich Miłych Gości z krainy www

i z okazji WIELKANOCNEGO czasu życzę Wam,

by prawdziwe ŚWIATŁO Was przenikało i poruszało ku nadziei :)

 

Kiara

ucząca się chodzić w ŚWIETLE i potykająca się w ciemnościach...

 

P.S.

Ten purpurowy lukier na moich mazurkach, pochodzi z jagodowego soku ;)

 

I jeszcze w prezencie WIELKANOCNYM moja naj naj najukochańsza,

starożytna pieśń wielkanocna, pełna DUCHA - "Oto są baranki młode"

Pieśń opowiadająca o tych, świeżo nawróconych,

którzy napełniają się światłością, ze zdrojów wody żywej.

(kliknij na obrazek - by wysłuchać)

 

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Moja OJCZYZNA z mojego okna

   Patrzę na moją ojczyznę z mojego okna. Widzę ciszę i pokój.

Wiem jednak z doświadczenia, że to bardzo kruchy, niestabilny widok....

 

 

Myślę, że kiedyś opiszę moje "patriotyczne" doświadczenia, związane z ojczyzną:

Działalność w D.A. u Dominikanów, w redakcji  "Dołka"  nasze "opozycyjne" marzenia, Solidarność,

trudne przeżycia stanu wojennego, ciągłe przeprowadzki, brak perspektyw,

zetknięcie z tym mrocznym miejscem, gdzie wzywali na przesłuchania...

( byłam wtedy w ciąży i godzinami czekałam w niepewności, czy bliska osoba będzie wypuszczona)

Lęki przed jutrem, pukaniem do drzwi, wiadomości o internowanych znajomych.

Później obserwowanie tego "smutnego" co z moją ojczyzną dzieje się od lat, w czasie "tak zwanej wolności"...

Jeszcze żal, że mogłoby być inaczej, gdyby każdy pilnował własnej prawości, zamiast własnego trzosa...

Teraz pozostaje się tylko modlić i czekać na lepsze czasy, pilnując własnej prawości, zachęcając innych...

Polecam stronę http://www.modlitwaza.pl gdzie gromadzą się ludzie, którym zależy na Polsce,

którzy się za nią modlą.

 

 

Takie refleksje przyszły do mnie, gdy słuchałam dziś rano,

relacji o prześladowaniu Chrześcijan - podawanych przez Organizację  "Open Doors"  http://www.opendoors.pl

Czy horyzont za moim oknem z poziomego, nie stanie się nagle PIONOWY?

Czy można powstrzymać pukanie  'barbarzyńców"  do bram?

Kiedyś była taka Niniwa, która usiała w popiele - od największego do najmniejszego

i odwróciła wydane na nią WYROKI.

Czy ze względu na kilku prawych, ocaleje to, co tak kocham?

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich Miłych Gości z krainy www :)

Kiara od Ojczyzny

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Poświąteczne OGARKI ;)

   Kończy się czas świąteczny, dopalam ostatnie ogarki świątecznych świec,

by jeszcze choć na chwilę, nacieszyć się tą atmosferą.

 

 

Światło świecy jest takie symboliczne - żywy ogień, który coś musi spalić, by rozświetlić, rozproszyć mroki.

A mroki - jakie symboliczne - wszystko w nich tonie, zaciera się

i nawet o porzuconą przez królika Jonika marchewkę, można się przewrócić.

Za oknem mróz poniżej 10 stopni, na szybach coraz to inne kompozycje maluje przez noc.

Ja robię dogłębne porządki w różnych zapuszczonych zakamarkach domu i to daje mi nowe porcje radości i pokoju.

 

 

 

Nasza choinka świeżo wycięta w lesie naszego przyjaciela Stasia ze Wspólnoty Betlejem - ROŚNIE!

Niektóre jej pędy mają po kilkanaście centymetrów długości!

Światło ciepłe i zimne krzyżuje się we wnętrzu - bardzo to lubię, ten krótki moment...

Zjadam dużo jabłek z piwniczki, piję herbatę z pomarańczą i własnym miodkiem z mniszka :)

Myślę o dzisiejszych czytaniach - jak Lud Wybrany przypominał sobie w ucisku,

co było zapisane w Księgach Natchnionych i jak przy tym płakał...

Dzisiejsze czytanie z Księgi Nehemiasza też przypomniało mi,

że na początku mojego dorosłego nawrócenia i ja płakałam,

gdy czytane było Słowo Boże na różnych "świętych zgromadzeniach"

Ale nawet dzisiaj te wzruszenia pojawiają się w różnych ważnych chwilach...

SŁOWO ma moc i jest żywe i nigdy nie przeminie.

 

Serdecznie wszystkich moich Miłych Gości z krainy www pozdrawiam :)

Kiara od ogarków

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Kocie zimowisko ;)

   Ten kot nie został u nas wychowany, długo musiał prosić, byśmy mu pozwolili latem odpoczywać w przedpokoju.

Jednak stopniowo - krok za kroczkiem - zaczął przemycać swoje futro w różne, nieoczekiwane części domu :)

 

 

Pewnego dnia jednak Mikołaj odkrył na jego ciele straszne oznaki zagojonego już,

bezmyślnego człowieczego okrucieństwa :(

Od tego czasu Tofik został u nas udomowiony, jako zadośćuczynienie za ludzką podłość.

Nigdy go nie wołamy by wskoczył na kolana,

to on daje miałknięciem  znak, że chce być blisko.

Potrafi tak spać na moim ręku i nie przeszkadza mu nawet moje wklepywanie na klawiaturze.

Jego głowa lekko podskakuje, ale cały czas czuję jej całkowicie dokładny ciężar :)

Mikołaj mówi o nim - rudy termofor :)

Trochę mi przeszkadza jego brak "sterylności"

ale to może taka "szczepionka" na "nie sterylność" zewnętrznego świata :)

Szczęśliwie sam wie kiedy ma wyjść, kiedy przyjść i słychać jego miałczenie za drzwiami,

gdy wraca z wypraw po śniegu.

To taki niewielki szczegół naszego domu,

ale odbieramy go jako Boży Dar, Uśmiech Stwórcy,

z wszystkimi, zakodowanymi w nim zachowaniami, gestami, pozami.

Często wołamy siebie w domu by wszyscy uśmiechnęli się z nowej pozy Tofika.

Czasami robimy zdjęcia...:)

 

Kiara

która nie przypuszczała, że będzie miała w domu kota :)

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich

Miłych Gości z krainy www :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

MIŁOŚCI.......wyczekiwanie

  Cała ziemia, wszyscy ludzie, najbardziej wyczekują, najbardziej tęsknią za MIŁOŚCIĄ.

Nie taką miłością, która byłaby "odpłatą", ale miłością bezwarunkową, darmową, "nieziemską"

 

 


„ I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice,

i posiadał całą wiedzę,

i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił,

a miłości bym nie miał, byłbym niczym”  (1 Kor. 13:2).

"Nic"  w języku greckim oznacza tutaj, -  „Jestem niczym teraz i nigdy nie będę czymś.”

Innymi słowy, ”Bez bezwarunkowej miłości do wszystkich,

jestem nikim i zawsze będę nikim.”

 

W trakcie przygotowań świątecznych, słuchałam w nocnym radiu telefonów

różnych samotnych ludzi z całej Polski.

Jedna wielka tęsknota za MIŁOŚCIĄ.

Pomyślałam sobie, że każda z tych osób ma w swoim otoczeniu,

jakieś osoby, które też pragną MIŁOŚCI.

I gdyby pewnego pięknego dnia,

każda z tych osób wyszła z kręgu "zapatrzenia się w swoją tęsknotę"

a zauważyła tęsknotę innych i poszła do nich z darem DARMOWEJ MIŁOŚCI...

Wszyscy, jednego dnia otrzymaliby to, za czym tak bardzo tęsknią.

Właśnie TO postanowił zapoczątkować na ziemi sam Bóg.

Przychodząc do nas mimo, że na to zupełnie, zupełnie, zupełnie,

nie zasługujemy.

Wystarczy Go wziąć do serca jako MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWĄ

i powędrować do pierwszej osoby, może trudnej, może zupełnie,

zupełnie, zupełnie na to nie zasługującej

i zobaczyć jakie CUDA będą się działy (nawet jeżeli nie będzie to natychmiast)

Ale w naszym wnętrzu tęsknota będzie uleczona, gdyż MIŁOŚĆ przyszła.

Myśmy ją dotykali, rozdawali, "grzali" się w Jej kręgu...

Bo MIŁOŚĆ rozdawana, nie wyczerpuje się, ale pomnaża.

Tego życzę sobie

i Wam Wszyscy Mili Goście z krainy www

Kiara od Miłości :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Oczekiwanie

   Oczekiwanie na przyjście Emmanuela, czyli "Boga z nami".

Dekoracje nie są najważniejsze, ale moja "artystyczna dusza" nie może ich pominąć

w przedświątecznych aktywnościach.:)

 

 

Pierwsze światełka adwentowe radują serce NADZIEJĄ,

że już wkrótce, KTOŚ najważniejszy do nas przyjdzie - TEN, KOMU na nas zależy,

KTO policzył nawet włosy na naszej głowie i KOMU nasze losy, a nawet losy całego świata,

nie są obojętne i z rąk się nie wymkną NIGDY!

Zbieram więc jaskrawo zielony mech na stromym zboczu jeziora, gałązki modrzewia z małymi szyszkami,

Do żłóbka pakuję świeże sianko, wyciągam różne ozdoby i lampki.

Małymi światełkami w moim domu zapowiadam, nadejście prawdziwego ŚWIATŁA.

 

 

 

Na Kaszubach już biało, nie to co w Trójmieście,

gdzie pierwsze "biele" szybko zamieniają się w błotko pośniegowe.

Klimat przez to zdrowszy i powietrze pełne tlenu :)

Ciągle myślę o odnawianiu człowieka wewnętrznego, przemianie umysłu,

gdyż wiele w życiu zaczyna się od mądrych decyzji.

To mogą być bardzo małe rzeczy, których jednak latami nie można "przeskoczyć"

Może teraz się uda;)

 

Pozdrawiam serdecznie

wszystkich moich Miłych Gości z krainy www :)

Kiara wyczekująca

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Prześwietlenie mojej pracowni

   Od czasu gdy niedawno wyprowadziłam na stryszek wszystkie nitki, włóczki, igiełki i szmatki.

W mojej pracowni graficzno-komputerowej zrobiło się więcej przestrzeni,

rozlokowało się WIĘCEJ ŚWIATŁA :)

 

  Układam sobie plan dnia wg Covey'a  http://www.franklincovey.pl/   Tofik najwyraźniej plan ma w głowie :)

Jak on potrafi zawsze wcześniej zająć moje miejsce!

Przychodzę, a tu moje miejsce zajęte w całej rozciągłości :)

 

 

To dopiero wstępny projekt porządku, ale lepszy wstępny porządek, niż zadomowiony nieporządek.

Zawsze, gdy uda mi się coś poukładać, to zaczynam głębiej oddychać (nawet fizycznie)

a w środku śpiewają mi wiosenne ptaszki :)     T A K A    H A R M O N I A :)

Ład " ludzki", czyli nie pedantyczny (takie pokusy też mnie dopadają)

ale wtedy dążyłabym do porządku "po trupach"

a jak wiadomo nie wszyscy mają aktualnie takie " plany" i dążenia ;)

 

 

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich moich Miłych Gości z krainy www

Kiara porządkująca co się da.......;)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Pracownia Hand Made na stryszku

   Postanowiłam usprawnić moją pracę i w tym celu,

oddzieliłam pracownię graficzno-komputerową od mojej pasji "Hand Made"

 

Kot pierwszy zaakceptował nowe lokum, jest tu ciepło, przytulnie i najwyżej :)

 

 

Dzięki temu niemałemu wysiłkowi, zyskałam przestrzeń na dole i porządek w nitkach, igiełkach, projektach,

które mogę teraz pozostawić, w rozłożonej postaci w czasie, gdy coś rysuję na dole.

Oczywiście to znowu powstał "wstępny projekt" prawdziwej pracowni, ale i tak jest SUPER.

Najbardziej zachwyca mnie obfitość południowego światła, które zalewa moją

"górną dziuplę na drzewie" - "Pracownię Niteczka" :)

Tutaj oczy mogą odpocząć od monitora a nadgarstki mogą trochę poćwiczyć po lenistwie bezwładnego

turlania się na komputerowej myszce :)

 

Praca to wielkie błogosławieństwo i lekarstwo na wszelkie życiowe cienie.

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich Miłych Gości z Krainy WWW :)

Kiara zadziuplona :)

 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Translator

Achiwum bloga

Kiara

Witam serdecznie na moim blogu.
Uchylam drzwi do mojego świata,
by podzielić się choć odrobiną
światła, radości, nadziei i wiary :)

Grażyna - Kiara 

Tu mnie znajdziesz

 

 Rodzinny SKLEP internetowy

http://sklep.kiaraproart.pl/

 

Moje filmiki na YouTube

 

 Serwis Kolekcjonerski  PINTEREST

 

   Strona naszej Agencji Reklamowej

www.SuperPapier.pl

Mój Profil na Facebooku

www.Facebook.com

 

moje AKTUALNOŚCI  ->INSTAGRAM

 

Strona naszej Wspólnoty Modlitewnej:

www.Betlejem.gdan.pl

 

Polskie Strony Artystyczne

 

 

Sklep (shop)

Mój SKLEP

w międzynarodowej Galerii ETSY

My ETSY shop

 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

 

Sklep firmy rodzinnej:

 http://sklep.kiaraproart.pl/pl/

 

 

Kolekcja  Ślubna  (WEDDING)  

 

Kolekcja NATURA (NATURE)

 

Kolekcja KOLORY (COLORS)

Odwiedza nas 462 gości oraz 0 użytkowników.

CYTATY blogowe

 

 Prawa autorskie

do wszystkich projektów, prac, zdjęć

oraz tekstów,

prezentowanych na tej stronie www,

są moją własnością.

W celu skorzystania z nich proszę o kontakt:

Grażyna Grzebińska-Kapusta

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

 

 

 

 

Ilustracje książkowe

 

 

Hand made w zbliżeniach

 

Tkanina unikatowa

 

Tutoriale

 

 

Torebki romantyczne

 

 

 

 

Ozdobne mankiety

 

Broszki -miniaturki

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kolczyki jak motyle

 

 

 

Kolekcja ślubna

 

Kiara

 

Ekologiczne szydełkowanie

 

Torebki wieczorowe

 

ilustracje dla dzieci

 

 

Kolekcja dla dzieci